Witam!
Mój lekarz rodzinny dając skierowanie na badania, stwierdził,że może "zbadalibyśmy tarczycę". I dobrze. Okazało się, że wynik TSH powyżej 11. Na wizycie u endokrynologa, podczas usg wykazało brak lewego płata tarczycy. Jako początek leczenia dostałam Euthyrox N25. Mam brać przez 8 tyg, potem znów zbadać poziom TSH i zbadać anty- TPO. Biorę lek 2 tydzień, ale widzę chyba jakieś efekty uboczne.
Czuję się jakby opuchnięta, twarz, dłonie. Szybko skoczyła trochę waga (ok 2kg). Miesiączki były zawsze w miarę regularne, nieobfite, teraz spóźnia mi się okres ok 2 tyg. Mam typowe objawy PMS. Ciążę wykluczam. Jednym słowem czuję się gorzej niż wcześniej. Przed leczeniem nawet nie myślałam, że jestem chora, a mam 30 lat. Było ok. Zastanawiam się, czy to może zbyt niska dawka leku przy mojej niedoczynności, czy po prostu porozmawiać z lek i zaprzestać leczenia.
Ponoć Euthyrox ma poprawiać przemianę materii, jednak widzę , że u mnie jest odwrotnie. Jakie badania powinnam dodatkowo zrobić? Czy jeśli leczeniem ustabilizowałabym poziom hormonów , i byłby w normie, przestanę tyć? Unormuje się wszystko? Zaznaczam, że prowadzę aktywny tryb życia, nie jem słodyczy, ćwiczę, jeżdżę na rowerze. Wcześniej waga była ok, w granicach 53 kg przy 164 wzrostu. Musiałam wzmacniać mięśnie (brak więzadła w kolanie).
Pozdrawiam
Witam!
Mój lekarz rodzinny dając skierowanie na badania, stwierdził,że może "zbadalibyśmy tarczycę". I dobrze. Okazało się, że wynik TSH powyżej 11. Na wizycie u endokrynologa, podczas usg wykazało brak lewego płata tarczycy. Jako początek leczenia dostałam Euthyrox N25. Mam brać przez 8 tyg, potem znów zbadać poziom TSH i zbadać anty- TPO. Biorę lek 2 tydzień, ale widzę chyba jakieś efekty uboczne.
Czuję się jakby opuchnięta, twarz, dłonie. Szybko skoczyła trochę waga (ok 2kg). Miesiączki były zawsze w miarę regularne, nieobfite, teraz spóźnia mi się okres ok 2 tyg. Mam typowe objawy PMS. Ciążę wykluczam. Jednym słowem czuję się gorzej niż wcześniej. Przed leczeniem nawet nie myślałam, że jestem chora, a mam 30 lat. Było ok. Zastanawiam się, czy to może zbyt niska dawka leku przy mojej niedoczynności, czy po prostu porozmawiać z lek i zaprzestać leczenia.
Ponoć Euthyrox ma poprawiać przemianę materii, jednak widzę , że u mnie jest odwrotnie. Jakie badania powinnam dodatkowo zrobić? Czy jeśli leczeniem ustabilizowałabym poziom hormonów , i byłby w normie, przestanę tyć? Unormuje się wszystko? Zaznaczam, że prowadzę aktywny tryb życia, nie jem słodyczy, ćwiczę, jeżdżę na rowerze. Wcześniej waga była ok, w granicach 53 kg przy 164 wzrostu. Musiałam wzmacniać mięśnie (brak więzadła w kolanie).
Pozdrawiam
Dodaj nowy komentarz