- abcbadania.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Powracające infekcje u 17-miesięcznego dziecka
3
Powracające infekcje u 17-miesięcznego dziecka
iwwka:
Witam, bardzo proszę o radę. Moje dziecko ma 17 miesięcy i od września jest non stop na antybiotykach. Zapalenie oskrzeli, uciążliwy kaszel, który jest cały czas, gorączka i tak w kółko, 2 tygodnie przerwy i znowu zapalenie górnych dróg oddechowych, męczący suchy kaszel. Mam pytanie: teraz znowu po kolejnym antybiotyku, jest chory, przyjmuje leki na noc, gorączka zaraz po 1 dawce antybiotyku pościła, ale kaszel nie i wręcz się nasilił, a dziś po 5 dniach brania leku, w nocy ponad 39 st. gorączki. Jest marudny, nie ma apetytu, ciągle kaszle, już nie wiem, co robić. Proszę o szybką odp.
Odpowiedzi - Powracające infekcje u 17-miesięcznego dziecka
Odpowiedź eksperta Lekarz Aleksandra Karbowniczek
Szanowna Pani!
Nie jest wskazane przewlekłe stosowanie antybiotykoterapii. Szczególnie u tak małych dzieci. Czy na pewno konsultuje Pani takie postępowanie z lekarzem pediatrą? Proszę udać się z dzieckiem na izbę przyjeć najbliższego szpitala, jeżeli dolegliwości powtórzą się. Należałoby rozważyć hospitalizację w przypadku tak częstych infekcji i przeprowadzenie dokładnej diagnostyki.
Zadaj pytanie ekspertowi








Dziękuję za odpowiedź i już odpowiadam, że chodzę do lekarza pediatry i zawsze byłam z niej zadowolona, przecież antybiotyku w aptece bez recepty nie dostanę, a nawet pani farmaceutka miała obawy czy ten antybiotyk podawać tak małemu dziecku. Oczywiście był przepisany na receptę, ale pomógł mój syn już w nocy tak nie kaszle. Na następny raz (oby go nie było) pojadę do lekarza prywatnie, szkoda że nasze lekarze na kasę chorych nie przejmują się dzieckiem i faszerują antybiotykami, a ja jako rodzic muszę zaufać takiej lekarce, ale teraz ją zmienię. A jak powiedziałam że ja, już nie chcę antybiotyku dla małego, to mi powiedziała że innymi lekami się nie da, bo występuje gorączka. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
Witam, co prawda piszę po roku, ale muszę napisać, zeby wiecej matek było wyczulonych na niepotrzebne szastanie przez lekarzy receptami z antybiotykiem. Też mam chore dziecko, po wizycie u lekarza otrzymałam co? antybiotyk! I tylko dlatego, że była gorączka i zaczerwienione, rozpulchnione gardło. Nie podałam antybiotyku na własną odpowiedzialność, ale obserwowałam synka. W ciągu kilku dni powoli gorączka słabła, by 5 ustąpić. Bez antybiotyku. Jutro idę na kontrolę do innego lekarza. Sama nie wiem, czy dobrze zrobiłam, każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej, dlatego ufa lekarzowi, ale dziękuję za takie zaufanie, gdy wszystko jest robione na odpieprz, byle odesłać pacjenta i mieć spokój. Bo co to za leczenie, gdy wypisuje sie antybiotyk przy każdej infekcji wirusowej? Nie dosyć, ze nie działa, to jeszcze osłabia system odpornościowy i zaburza naturalną florę bakteryjną. Ech, w ogóle służba zdrowia pozostawia wiele do życzenia... szkoda, ze tak jest, bo przecież mamy wspaniałych lekarzy, tylko szczerze mówiąc nieco ubezwłasnowolnionych przez polską rzeczywistość.
Dodaj nowy komentarz