abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Szczękościsk wywołany infekcją

16 marzec 2010, godz. 13:01
 

Kobieta, lat 28, z objawami ostrego bólu gardła, bardzo powiększonymi migdałkami i węzłami chłonnymi, gorączką ok. 39 st., bólami stawów i mięśni, dreszczami, szczękościsk (od pierwszego objawu - bólu gardła do zaostrzenia objawów minęło 10 godz.). Trafiłam na izbę przyjęć szpitala, tam punktowano mi 1 z migdałów, stwierdzono anginę ropną, wykonano badania, wyniki (podaję tylko wartości oflagowane jako nieprawidłowe):
WBC 21,61,
NEUT% 89,
LYMPH% 4,
EO% 0,
BASO% 0,
Zalecono pewnien antybiotyk w zastrzykach dożylnych - 10 amp 2 razy dziennie po 1500 mg, wypisano do domu, kontrola u laryngologa po 4 dniach kuracji. Po 4 dniach objawy typu, gorączka, dreszcze bóle stawów ustały, utrzymywał się ból gardła, szczękościsk, opuchlizna szyi i twarzy.

Laryngolog nie mogąc zajrzeć do gardła, wypisał skierowanie do szpitala na oddział chorób zakaźnych z podejrzeniem mononukleozy zakaźnej. Na izbie przyjęć stwierdzono podejrzenie ropnia okołomigdałkowego i skierowano do szpitala klinicznego na oddział laryngologii.

W tym ostatnim szpitalu, punktowano wielokrotnie migdały, nie znajdując ropnia, zlecono badania krwi, wyniki (tylko oflagowane jako nieprawidłowe):
CRP 67,15,
WBC 11,95,
MPV 7,8.
Zalecono kolejną serię 10 dożylnych zastrzyków tego samego antybiotyku w tej samej dawce, zdiagnozowano "naciek okołomigdałkowy", wysłano do domu, z kontrolą u laryngologa po 4 dniach. Podczas wizyty u laryngologa w 10 dniu choroby, utrzymywał się szczękościsk i niewielka opuchlizna szyi, nie było bólu oraz innych objawów, lekarz stwierził, że nie potrafi postawić diagnozy, zalecił, dosłownie, "proszę wrócić do 1 szpitala, do którego pani trafiła, udawać, że nie ma poprawy, to panią położą na oserwację i może będą wiedzieli, co pani jest". Z oczywistych przyczyn nie zastosowałam się do tego zalecenia. Po 2 dniach, kiedy skończyłam całą kurację antybiotykową, udałam się na wizytę do internisty rodzinnego z prośbą o pomoc w tej sytuacji. Po 12 dniach nie miałam objawów "anginopodobnych", utrzymywało się ogólne osłabienie oraz wieczorne bóle w dolnej częsści pleców i uczucie "rozpierania" w tym samym miejscu.

Internista zlecił badanie moczu i krwi oraz usg jamy brzusznej, wyniki (tylko wartości oflagowane jako nieprawidłowe):
MPV 8,10,
OB 76.
ROZMAZ KRWI MET. SCHILINGA:
GRAN. SEGMENTOWANE 79,
LIMFOCYTY 15,
CRP 20,20.
Badanie moczu - wszystkie parametry w normie. USG jamy brzusznej: Wątroba jednorodna, niepowiększona, pęcherzyk żółciowy bezkamiczny, PŻW nieposzerzony, pole trzustki w normie, nerki przeciętnej wielkości o zachowanej strukturze bez cech zastoju z drobnym złogiem w kielichu środkowym nerki prawej, śledziona niepowiększona, pęcherz gładki, macica i jajniki w normie.

Bardzo proszę o interpretację wyników, czy jestem już zdrowa?

słowa kluczowe:



Dzień dobry Pani!

Przytaczane przez Panią wyniki badań świadczą o intesywnym stanie zapalnym na tle infekcji bakteryjnej. Ten stan wraz z kolejnymi przytaczanymi wynikami wygasa. Tak więc można stwierdzić, że proces zapalny został w ujarzmiony prawodpodobnie dzięki intensywnej antybiotykoterapii. Jednkaże w ostatnim badaniu, chociaż zdecydowanie słabiej wyrażony niż w poprzednich, nadal się utrzymuje. Tak więc, jeszcze nie jest Pani zdrowa w takim sensie, by wrócić do pracy i cieszyć się pełnią sił. Natomiast bardzo prawdopodobne, że zasadnicza infekcja została opanowana. Czeka Panią teraz kilka dni rekonwalescencji. Koniecznie należy wykonać za kilka dni badania krwi w celu potwierdzenia całkowitej normalizacji.

Z opisywanych przez Panią objawów muszę przyznać, że naciek okołomigdałkowy pasuje najlepiej. Jednakże możliwe, że infekcja roszerzyła się głębiej i dotarła do opon mózgowo-rdzeniowych - nie mogłem Pani zbadać, jednakże sztywność karku i inne objawy mogłyby to potwierdzić lub wykluczyć. W każdym razie, jeśli obecnie czuje się Pani lepiej, a wyniki zdążają ku normalnizacji, najprawdopodbniej antybiotyki wyleczyły również zapalenie opon-mózgowo rdzeniowych, jeśli takie rzeczywiście miało miejsce. Dla bezpieczeństwa wykonałbym jeszcze raz badanie krwi, również powinien zbadać Panią lekarz, czy na pewno nie ma Pani już objawów infekcji.