- abcbadania.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Toksoplazmoza - czy moje dziecko jest zdrowe? Zarażenie przed ciążą, ale wahające się wyniki przez całą ciążę.
Toksoplazmoza - czy moje dziecko jest zdrowe? Zarażenie przed ciążą, ale wahające się wyniki przez całą ciążę.
Witam. Mam 29 lat - kobieta. 09.04.2009 zaraziłam się toksoplazmozą (powiększone węzły chłonne), wyniki badań IgG 43,8 (interpretacja wyników: norma do 8,8) i IgM >160 ( interpretacja wyników: > 10 wynik dodatni). Zaczełam brać antybiotyk R********* 2 razy dziennie przez 2 miesiące. W międzyczasie znowu zrobiłam badanie krwi i wyniki są następujące: IgG 145 (interpretacja wyników: norma do 8,8), IgM >160 (interpretacja wyników: > 10 wynik dodatni).
Potem dowiedziałam się, że jestem w ciąży (termin porodu na 5 kwietnia) i znowu zrobiłam badanie krwi 03.08.2009: IgG 64,1; IgM 123. 07.08.2009 badanie na awidność TOXO IgG 0,37 (opis badania: Indeks o wartości równej lub wyższej 0,3 umożliwia wykluczenie bieżącej infekcji i świadczy, że zakażenie nastąpiło powyżej 4 miesięcy.). Co potwierdza, że zakażenie nastąpiło w kwietniu. Zaczynam brać antybiotyk R********* 2 x dziennie od 16 tygodnia ciąży, czyli 15 październik 2009. Następne badanie w grudniu 04.12.2009, wyniki: IgG 300; IgM 42,2 (23 tydzień ciąży). Następne badanie w styczniu 20.01.2010, wyniki: IgG 367; IgM 29,6 (30 tydzień ciąży - zaczynam brać antybiotyk R********* 3 x dziennie). Następne badanie w lutym 10.02.2010, wyniki: IgG 173; IgM 50,1 (33 tydzień ciąży). Następne badanie w marcu 24.03.2010 wyniki IgG 387; IgM 26 (39 tydzień ciąży - antybiotyk R********* 2 x dziennie).
Wyniki nie są stabilne, tylko raz skaczą w górę, raz w dół. Co to oznacza - że nadal mam czynną infekcje mimo leczenia i jakie jest prawdopodobieństwo, że zarażę dziecko??? Urodziłam i dziecku zrobiono badanie krwi wyniki: IgM 3,0 (interpretacja wyników od 0 do 6 wynik ujemny); IgG 343 (interpretacja wyników: norma do 8,8). Co oznaczają wyniki dziecka - że się zaraziło czy nie? Proszę rozwiać moje wątpliwości, strasznie się martwię. Jestem umówiona do lekarza dopiero na 20 kwietnia - nie zniosę tej niepewności - proszę o pomoc. Jeżeli zaraziłam dziecko, jakie to może mieć dla niego skutki? Jakie badania powinnam zrobić dziecku, aby się upewnić, czy jest zdrowe? Czy nadal powinnam brać antybiotyk R*********, czy mogę jeszcze zarazić dziecko? Dziecko też przyjmuje profilaktycznie antybiotyk R*********. POMOCY!!!
Witam!
Z opisu zrozumiałam, że toksoplazmozą zaraziła się Pani jeszcze przed ciążą i od razu rozpoczęło się leczenie. Z wyliczeń wynika, że ostatnią miesiączkę miała Pani 28.06.2009, czyli do zapłodnienia doszło około 11.07.2009. Stąd wniosek, że do zarażenia pasożytem doszło przynajmniej 13,5 tygodnia przed zajściem w ciążę (węzły chłonne powiększyły się najwcześniej po 5 dniach od zarażenia).
Przyjmuje się, że ryzyko przeniesienia pasożyta na dziecko występuje, gdy do zarażenia doszło w czasie ciąży (Pani zachorowała wcześniej). Już na tej podstawie można stwierdzić, że prawdopodobieństwo zachorowanie u dziecka jest znikome. Ponadto przyjmowała Pani antybiotyk "uszczelniający" łożysko, co ma zapobiegać transmisji pasożyta do płodu. Nawet przy infekcji w I trymestrze ciąży ryzyko zachorowania u płodu jest najmniejsze (10-20%). Jeżeli doszło do zakażenia we wczesnej ciąży, takie dzieci rodzą się z dużymi wadami. Z Pani opisu wynika, że u dziecka nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości.
Tak różne wyniki poziomu przeciwciał prawdopodobnie wynikają z innych jednostek używanych w laboratoriach. Nawet jeżeli badania były wykonywane w tym samym laboratorium i jednostki są takie same, ilość przeciwciał w różnych odstępach czasu może się różnić. Zwłaszcza, że awidność (najbardziej wiarygodny parametr) wskazuje na stare zakażenie. Nie należy się tym przejmować.
Wyniki badań u dziecka wskazują na to, że nie doszło do zarażenia. Przeciwciała IgM, które nie przechodzą przez łożysko są ujemne (przy zarażeniu dziecko wytwarza swoje przeciwciała IgM, więc byłyby dodatnie). Natomiast przeciwciała IgG obecne w jego organizmie pochodzą od Pani (mają możliwość przenikania przez łożysko) i najprawdopodobniej uchroniły je przed zachorowaniem.
Obecnie nie musi już Pani przyjmować antybiotyku. O odstawieniu leczenia u dziecka musi zadecydować lekarz prowadzący. Wszystko jednak wskazuje na to, że nie doszło do infekcji u dziecka.








Dodaj nowy komentarz